Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Przewiń do góry

Góra

Jeden komentarz

Fotoreporterzy szczecińskiego Grudnia ’70

Fotoreporterzy szczecińskiego Grudnia ’70

Tomasz Stempowski | On 04, Lut 2013

 

W stałej rubryce „Stopklatka” Biuletynu IPN „Pamięć.pl” (nr 9/2102) w artykule Szczecińscy fotoreporterzy niewypowiedzianej wojny Paweł Miedziński przedstawił sylwetki autorów zdjęć dokumentujących wydarzenia Grudnia 1970 r. w Szczecinie oraz nakreślił okoliczności ich wykonania.

17 grudnia 1970 r. po wiecu robotnicy ówczesnej Stoczni im. Adolfa Warskiego sformowali pochód, który wyruszył w kierunku centrum miasta. Na trasie przemarszu dochodziło do starć z milicją, która jednak nie zdołała zatrzymać manifestacji. W ciągu kilku godzin przed siedzibą Komitetu Wojewódzkiego PZPR zebrał się dwudziestotysięczny tłum. Doszło do podpalenia budynku, a tłum nie pozwalał strażakom go gasić. Zaatakowane zostały także budynki Komendy Wojewódzkiej MO, Wojewódzkiej Komisji Związków Zawodowych przy ul. Małopolskiej, prokuratury, aresztu śledczego oraz jednostka wojskowa przy ul. Sambora. Wojsko i milicja użyły przeciwko demonstrantom broni. Byli zabici i ranni. Następnego dnia rozpoczął się strajk kierowany przez Ogólnomiejski Komitet Strajkowy. W wyniku starć ulicznych mieszkańców Szczecina z milicją i wojskiem zginęło 16 osób, a przeszło sto zostało rannych.

Dramatyczne wydarzenia rozgrywające się na ulicach Szczecina były dokumentowane przez kilku fotografów. W większości byli zawodowymi fotoreporterami: Andrzej Wituszyński pracował w Centralnej Agencji Fotograficznej, Stefan Cieślak w „Kurierze Szczecińskim”, Marek Czasnojć w „Głosie Szczecińskim”, artysta fotografik Maciej Jasiecki współpracował z różnymi periodykami, Zbigniew Wróblewski był instruktorem fotografii i filmu w Wojewódzkim Domu Kultury. Zdjęcia fotograficzne robili także operator telewizyjny Lechosław Trzęsowski oraz jego asystent Janusz Piszczatowski, którzy 18 grudnia rejestrowali kamerą zniszczenia na potrzeby oficjalnego reportażu. Osobną grupą byli funkcjonariusze Wydziału „B” Służby Bezpieczeństwa, którzy robili zdjęcia uczestnikom wydarzeń, by ich później zidentyfikować i zatrzymać.

Pamiec09ab

 Szkoda, że Paweł Miedziński pominął w swoim tekście fotoamatorów, jak Wiesław Jóźwik, który w 1970 r. był uczniem szczecińskiego Technikum Mechaniczno-Elektrycznego i robił zdjęcia z okna internatu. Jego historię opisywała w styczniu 2013 r. lokalna prasa, m.in. „Kurier Szczeciński”. Wzmiankę o nim znaleźć można także w Fototekście. Zapewne informacje o odnalezieniu tych zdjęć pojawiły się zbyt późno, żeby uwzględnić je w artykule zamieszczonym w grudniowym numerze „Pamięci.pl”, ale możliwe, że takich nierozpoznanych fotografów jest więcej i warto ich poszukać.

Autor artykułu stwierdza, że szczecińscy fotoreporterzy i fotografowie nie byli przygotowani do pracy w sytuacji, jaka wytworzyła się w Szczecinie. Dramatyczne wydarzenia, starcia demonstrantów z milicją i wojskiem, użycie broni palnej i ofiary śmiertelne stwarzały realne zagrożenie dla ich życia. Skłania to autora do nazwania ich fotografami wojennymi i stwierdzenia, że z punktu widzenia obiektywu Grudzień ’70 był wojną. To raczej retoryczna przesada, co nie zmienia faktu, że niebezpieczeństwo, które im groziło, było realne, a zrobione przez nich zdjęcia zasługują na uznanie i pamięć. Dlatego bardzo dobrze, że ich sylwetki zostały przypomniane. Zwłaszcza że w czasie, gdy fotografie przez nich zrobione były najbardziej potrzebne społeczeństwu, nie mogły być pokazane. Teraz, po latach, nie mają już szansy wywrzeć wpływu, który mogłyby mieć w grudniu 1970 r., ale z pewnością pozostają ważnym świadectwem przeszłości.

 

„Pamięć.pl” można pobrać w formacie pdf na stronie internetowej pisma. Nr 9/2012 dostępny jest pod adresem: http://pamiec.pl/ftp/pamiecpl/pamiec_nr_9_caly.pdf.

Więcej o wydarzeniach Grudnia ’70 można dowiedzieć się na stronie Rewolta grudniowa 1970 (http://www.grudzien70.ipn.gov.pl/). W zakładce Galeria zobaczyć można m.in. zdjęcia ze Szczecina.

 

autor: Tomasz Stempowski


Komentarze

  1. Paweł Miedziński

    Wydaje mi się, że faktycznie fotografie pana Wiesława Jóżwika pojawiły się, już po napisaniu tego tekstu. Sam je zresztą skanowałem. Ale i tak bym o nim nie wspominał, gdyż tekst był o zawodowych fotoreporterach, do których on się nie zaliczał. Był wówczas uczniem Technikum. W międzyczasie popełniłem na ten temat jeszcze jeden tekst – o wszystkich, którzy wówczas dokumentowali rewolucję na negatywie. Fotografowanie wymagało odwagi. I szczęścia. Nie wszyscy je wówczas mieli. Zawodowy fotograf z Sierpca – Feliks Tytus Bejman, który znalazł się w Szczecinie, został za-trzymany, gdy fotografował zajścia w Śródmieściu. W areszcie przebywał od 17 do 24 grudnia 1970 r. Jerzy Brzozowski i Sławomir Chromiński, studenci Politechniki Szczecińskiej i WSP w Szczecinie, zostali zatrzymani 17 grudnia za „wykonywanie zdjęć” . Marek Cieślik filmował z taksówki gmach KW PZPR. Został zatrzymany. Agnieszka Dudzińska-Weczer, dziennikarka, również „dokonywała zdjęć palonych obiektów”. Została zwolniona po przeprowadzeniu z nią „rozmowy profilaktycznej”. Kazimierz Młodyszewski, z zawodu kreślarz, został zatrzymany gdy fotografował 19 grudnia 1970 r. „czołgi wojskowe” . Zdjęcia tych osób zostały najprawdopodobniej zniszczone zaraz po zatrzymaniu. Wiadomo o kilu osobach, którym najprawdopodobniej udało się wykonać zdjęcia. Lecz nieznany jest ich dalszy los. W „Kronice wydarzeń grudniowych” sporządzonych przez SB zachowały się wzmianki o fotografujących. I tak 19 grudnia „Major Rybak poinformował, że po mieście jeździ samochód Gaz 51 nr MS 92-40 z zakładów energetycznych i robi zdjęcia. Poinformowano sztab”. Tego samego dnia meldowano też: „Przy dworcu głównym z taksówki MS 0043 wysiadł obywatel Kudelski, który dokonał zdjęć stojących czołgów i z powrotem wsiadł do tej taksówki odjeżdżając. Wymieniony był legitymowany przez żołnierzy . Ten sam obywatel miał być widziany niedługo później na ul. Krzywoustego, gdzie też fotografował „czołgi i inny sprzęt” (…) „Zorientowawszy się, że może być zatrzymany zbiegł”. Jak się okazało, był wśród tych, którzy fotografowali także Wiesław Jóżwik. Kto jeszcze – może lista nie jest już zamknięta, co pokazuje jego przykład.

Dodaj komentarz