Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Przewiń do góry

Góra

Brak komentarzy

Polskie drogi przez Szwajcarię

Polskie drogi przez Szwajcarię

Tomasz Stempowski | On 14, Wrz 2015

 

3 września o godz. 15.30 w Muzeum Polskim na zamku w Rapperswilu odbył się wernisaż wystawy Polskie drogi przez Szwajcarię. Losy żołnierzy 2. Dywizji Strzelców Pieszych 1940-1945 na fotografiach ze zbiorów Muzeum Polskiego w Rapperswilu / Auf Polenwegen durch die Schweiz. Die Schicksalsjahre 1940-1945 im Leben der Soldaten der 2. Schützendivision, dargestellt in den Fotografien aus den Beständen des Polenmuseums in Rapperswil połączony z prezentacją albumu o tym samym tytule oraz portalu internetowego (tutaj) udostępniającego dokumenty archiwalne związane z 2. DSP. Wydarzenie było elementem XXXVII sesji Stałej Konferencji Muzeów, Bibliotek i Archiwów na Zachodzie, która obradowała od 2 do 6 września.

Projekt zrealizowany został wspólnie przez Instytut Pamięci Narodowej i Muzeum Polskie w Rapperswilu. Prace nad albumem i wystawą, które przypadły mi w udziale, były mocno absorbujące, dlatego kolejny wpis na Fototekście pojawia się po czteromiesięcznej zwłoce i siłą rzeczy poświęcony jest właśnie im.

02. Polen_und_die_Schweiz_132aPo klęsce w wojnie obronnej 1939 roku Rząd Polski na uchodźstwie przystąpił do tworzenia wojska we Francji. 11 listopada 1939 r. Wódz Naczelny gen. Władysław Sikorski wydał rozkaz sformowania 2. Dywizji Piechoty (w maju 1940 r. przemianowanej na 2. Dywizję Strzelców Pieszych) i mianował gen. Bronisława Prugara-Ketlinga jej dowódcą. Tworzenie jednostki napotykało na trudności. Francuzi nie zapewnili właściwego zakwaterowania, brakowało broni i umundurowania. Po ataku Niemiec na Francję została ona, mimo nieukończenia szkolenia, skierowana na front i włączona w skład francuskiego 45. Korpusu Armijnego dowodzonego przez gen. Mariusa Daille’a. W starciach pod Maîche, Damprichard, Trevillers i Saint-Hyppolite 18 i 19 czerwca powstrzymała napór wroga, jednak z powodu wyczerpania amunicji na rozkaz gen. Daille’a w nocy z 19 na 20 czerwca przekroczyła wraz z oddziałami francuskimi granicę. Około 12 tysięcy polskich żołnierzy znalazło się w Szwajcarii.

05.01.01. III-1-1-Aneks_17a_fot_0001Przymusowy pobyt polskich żołnierzy w kraju Helwetów trwał pięć lat. Internowanie nie oznaczało jednak bierności. Polacy rozwinęli działalność w wielu dziedzinach. Przede wszystkim pracowali na rzecz szwajcarskiej gospodarki i armii. Szwajcaria nie uczestniczyła w wojnie, ale z jej powodu przeżywała trudności gospodarcze. Aby im zaradzić, opracowano tzw. plan Wahlena zmierzający do osiągnięcia niezależności ekonomicznej. Jego realizacja byłaby trudna bez polskich żołnierzy, którzy pracowali w różnych gałęziach gospodarki w obozach rozsianych po całym terytorium kraju. Według niektórych obliczeń w ciągu pięciu lat internowania stacjonowali przynajmniej raz w 1217 miejscowościach. Ślady ich pracy są widoczne w szwajcarskim krajobrazie do dziś, np. w postaci tzw. Polenwegen – wybudowanych przez nich „polskich dróg”.

Ważnym osiągnięciem dowództwa dywizji było zorganizowanie szkolnictwa dla internowanych. Utworzono trzy obozy uniwersyteckie współpracujące z uniwersytetem i politechniką w Zurychu, Uniwersytetem Fryburskim i Wyższą Szkołą Handlową w St. Gallen. Przewinęło się przez nie około 700 polskich żołnierzy, z czego 452 uzyskało dyplom. W Obozie Licealnym w Wetzikonie egzamin dojrzałości zdało 185 internowanych. Prowadzono także kształcenie na poziomach zawodowym i podstawowym.

06.02.02. Album_1_fot_0001

Dużą wagę przykładano do zachowania zdolności bojowej dywizji. Liczono, że w przyszłości zostanie ona użyta na froncie u boku aliantów lub, jeśli Niemcy zaatakują Szwajcarię, armii szwajcarskiej. Dlatego organizowane były szkolenia wojskowe. Najszerszą skalę osiągnęły w Ośrodku Szkolenia Pfäffikon, w Polskim Obozie Licealnym i w obozach uniwersyteckich, ale odbywało się także na poszczególnych odcinkach internowania.

Polscy żołnierze byli aktywni także na polu kultury. Działały zespoły teatralne, chóry, orkiestry, powstawały dzieła plastyczne, ukazywała się prasa i książki. Ich osiągnięcia doceniali nie tylko koledzy, ale także publiczność szwajcarska, która wielokrotnie miała okazję słuchać występów polskich zespołów. Jedną z dziedzin, w których aktywnie tworzyli internowani Polacy, była fotografia. W ciągu pięciu lat pobytu w Szwajcarii wykonali tysiące zdjęć, które dziś dają nam bezpośredni wgląd w ich ówczesne życie.

Do powstania zbiorów fotograficznych dokumentujących losy 2. DSP w znaczący sposób przyczyniło się Muzeum Polskie w Rapperswilu. Halina Kenarowa, która nim wówczas kierowała, już pod koniec 1940 r. zaproponowała utworzenie w Muzeum działu poświęconego dywizji, a gen. Prugar-Ketling polecił zbierać i chronić materiały na ten temat. W rezultacie od poszczególnych oddziałów i osób zebrano niemal dwa tysiące fotografii i klisz, które trafiły do Archiwum Fotograficznego 2. DSP. Zbiór ten, składający się obecnie z 3431 pozytywów i niezinwentaryzowanych negatywów, przechowywany jest w Centralnym Archiwum Wojskowym. Jednak nie z niego korzystano przy tworzeniu albumu i wystawy.

11.03.03. Album_22_Fot_0003Niemal wszystkie pokazane zdjęcia pochodzą z kolekcji Muzeum Polskiego w Rapperswilu, liczącej łącznie ponad trzy i pół tysiąca zdjęć. Do muzeum trafiły one jako darowizny w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX w. Są to więc z reguły zdjęcia przekazane przez osoby prywatne: byłych internowanych i członków ich rodzin lub osoby, które były z nimi związane. O ile fotografie wytworzone i zebrane urzędowo, o których gromadzeniu decydują z góry przyjęte procedury, tworzą zbiór w pewien sposób bezosobowy, o tyle zdjęcia z kolekcji Muzeum Polskiego niosą ze sobą emocje ludzi, do których należały. Ktoś je wybrał, przechowywał, opatrzył mniej lub bardziej osobistymi podpisami – dla kogoś były cenną osobistą pamiątką. Ta cecha okazała się szczególnie cenna przy tworzeniu książki i ekspozycji.

Celem wystawy i albumu jest bowiem nie tylko pokazanie dziejów 2. DSP, lecz także przedstawienie procesu formowania się pamięci o jej losach oraz ukazanie świata przeżyć internowanych żołnierzy. Zdjęcia są nie tylko odwzorowaniem świata fizycznego, lecz ujawniają też, jak fotograf patrzy na rzeczywistość. Na przykład zdjęcia szwajcarskiego krajobrazu, które czasem są dziełami o wybitnych walorach plastycznych, świadczą o wrażliwości na piękno przyrody.

Bardzo interesujące pod tym względem są albumy fotograficzne. Odwołanie się do nich pozwala oddać głos bezpośrednim uczestnikom wydarzeń. Pokazać przeszłość tak, jak oni chcieli ją przedstawić. Internowani żołnierze robili albumy fotograficzne nie tylko dla siebie. Niektóre przygotowali jako podarunki dla osób, którym chcieli okazać wdzięczność. Świadczą o tym zamieszczone w nich dedykacje. W kilku albumach przeznaczonych dla szwajcarskich oficerów znajdują się świetne fotoreportaże. Na przykład w 1942 r. studenci obozu uniwersyteckiego Herisau podarowali jego komendantowi ppłk. Hermanowi Siegristowi album upamiętniający ich letnią pracę w obozach pracy Peilerwald, Peilerboden i Duvineralp w kantonie Graubünden. Zdjęcia rozmieszczone pojedynczo na stronach układają się w ciekawą opowieść o ich życiu. Podpisy w języku niemieckim pomagają płynnie prowadzić narrację. Poszczególne zdania zostały podzielone na fragmenty i umieszczone pod kilkoma następującymi po sobie zdjęciami. Na wystawie i w albumie Polskie drogi przez Szwajcarię pokazane zostały dwie takie obrazkowe opowieści.

 

11.03.17. Album_22_Fot_0017

 

Internowanie 2. Dywizji Strzelców Pieszych jest jednym z lepiej udokumentowanych fotograficznie epizodów polskiej historii okresu II wojny światowej. Większość zdjęć zrobili sami internowani. Fotografowanie było nie tylko pasją poszczególnych żołnierzy. Inspirowało je także dowództwo dywizji. Do robienia zdjęć zachęcało również wydawane przez internowanych pismo „Goniec Obozowy”. W 1942 r. ogłoszono w nim konkurs fotograficzny „na najlepsze zdjęcia obrazujące życie i prace internowanych (z wyłączeniem grup pozowanych)”. Wpłynęło 259 fotografii od 34 autorów. Trzy nagrodzone i dwa wyróżnione zdjęcia wydrukowano w jednym z numerów.

Większość fotografii zrobionych przez internowanych ma charakter typowych zdjęć pamiątkowych i jest dziełem amatorów. Ale fotografowie tacy jak Leszek Biały czy Paweł Kowaliski mieli niewątpliwie ambicje artystyczne, a ich zdjęcia cechują się wysokimi walorami estetycznymi.

11.04.01. Fotografie_72_0005Losy polskich żołnierzy dokumentowali także Szwajcarzy. W albumie i na wystawie wykorzystano zdjęcia Pierra Nicoleta, farmaceuty i fotografa z St. Imier, który utrwalił aparatem pierwsze chwile polskich żołnierzy na szwajcarskiej ziemi. Jego zdjęcia były bardzo popularne wśród internowanych. Sprzedawał je komercyjnie, reklamując się w „Gońcu Obozowym”.

Bogactwo materiału archiwalnego pozwoliło na zaprezentowanie wielu aspektów życia internowanych Polaków. Wystawa składa się z czterdziestu paneli podzielonych na rozdziały tematyczne poświęcone m.in. pracy, szkolnictwu, kulturze, życiu religijnemu, rekreacji, szkoleniom wojskowym. W albumie oprócz zdjęć, uporządkowanych w podobny sposób, zamieszczono fragmenty Kroniki 2. Baonu 5. Małopolskiego Pułku Strzelców Pieszych oraz zreprodukowano w całości trzy oryginalne albumy internowanych. Projekt graficzny opracowany przez firmę Felis Fidelis jest bardzo przejrzysty i elegancki. Pozwala skupić się na fotografiach i uwypukla to, co w nich najważniejsze.

Motywem rozpoznawczym łączącym wszystkie elementy projektu, mocno zaznaczonym w tytule i w warstwie plastycznej, są „polskie drogi”. W naszej kulturze to wyrażenie odczytywane metaforycznie odnosi się do skomplikowanych losów Polaków rozrzuconych przez historię po całym świecie. W Szwajcarii „polska droga” (Polenweg) to coś konkretnego: droga lub ścieżka wybudowana w latach 1940–1945 przez internowanych polskich żołnierzy. Można powiedzieć, że ich „polska droga” przybrała postać szwajcarskiej „Polenweg”.

 

 

Zarówno album, jak i wystawa zostały opracowane w dwóch wersjach językowych. Świetne tłumaczenie na niemiecki wykonane przez p. Marca Schmida pozwala na pełny dostęp do ich treści także publiczności szwajcarskiej (przynajmniej jej niemieckojęzycznej części). To istotne, bo pobyt polskich żołnierzy w Szwajcarii był jednym z tych epizodów historii, w którym splotły się losy dwóch narodów. Jego znaczenie wykracza poza tylko polską świadomość historyczną. Jak napisał we wstępie do albumu prof. German Ritz: …historia polskich żołnierzy stała się też częścią szwajcarskiej historii i kultury. Być może dzięki projektowi Polskie drogi przez Szwajcarię pamięć o tym zostanie utrwalona.

 

Więcej fotografii internowanych żołnierzy 2. DSP na stronie Instytutu Pamięci Narodowej (tutaj).

 

autor: Tomasz Stempowski


Dodaj komentarz