Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Przewiń do góry

Góra

Brak komentarzy

Holender w Polsce

Holender w Polsce

Tomasz Stempowski | On 03, Lut 2014

Dom Spotkań z Historią regularnie zabiera nas w nostalgiczne podróże w przeszłość Polski oglądanej oczami – i utrwalanej aparatami – przybyszów z zagranicy. Po wystawach Amerykanów Juliena Bryana i Henry’ego N. Cobba oraz Brytyjczyka Geralda Howsona teraz możemy oglądać zdjęcia Holendra Willema van de Polla. Pomysł DSH, żeby szukać obrazów polskiej przeszłości poza granicami naszego kraju, jest bardzo obiecujący. Daje szansę na poszerzenie zakresu naszej wizualnej pamięci o obrazy, których po prostu brakuje. Krajowe archiwa i fototeki zostały mocno przetrzebione przez historię. Nasze dziedzictwo wizualne jest dużo skromniejsze niż narodów, które nie poniosły tak dużych strat. Fotografie zrobione przez obcokrajowców z pewnością nie zlikwidują tej luki, ale chociaż trochę mogą ją zmniejszyć.

Na wystawie Zwyczajny 1934. Polska na zdjęciach Willema van de Polla pokazano wybór najciekawszych spośród około 400 fotografii zrobionych w Polsce przez holenderskiego fotografa i fotoreportera. Oprócz Warszawy odwiedził on Łowicz, Wilno oraz pogranicze polsko-rosyjskie i polsko-litewskie.

W Warszawie van de Poll fotografował m.in. lotnisko na Okęciu, Starówkę, dzielnicę żydowską, Teatr Wielki, Belweder, Muzeum Cytadeli Warszawskiej, Polskie Radio, Centralny Instytut Kultury Fizycznej. W Łowiczu – sceny rodzajowe i mieszkańców w strojach ludowych.

Van de Poll spotkał się z wieloma wybitnymi osobowościami polityki, kultury i sportu. Na wystawie można obejrzeć jego portrety prezydenta Ignacego Mościckiego, ministra spraw zagranicznych Józefa Becka, Wandy Wermińskiej, Lody Halamy, Ewy Bandrowskiej-Turskiej, Jadwigi Smosarskiej.

Ciekawe są zdjęcia pokazujące pracę policji i straży granicznej. Raczej nie można nazwać ich mianem fotoreportażu dokumentalnego. Van de Poll nie rejestrował działań tych formacji, towarzysząc im w codziennej służbie, czekając cierpliwie na momenty najbardziej charakterystyczne. Mamy raczej do czynienia ze scenkami odegranymi na potrzeby sesji fotograficznej. Dziś nie przystaje to do wymagań stawianych fotografii dokumentalnej i naszemu rozumieniu autentyzmu, jednak kiedyś było dość powszechnie akceptowane.

Willem van de Poll (1895-1970) był zawodowym fotografem. Robił zdjęcia prasowe, reklamowe, podróżnicze, dokumentujące wyprawy do krajów Europy, Afryki, Azji i Ameryki Południowej. Pracował dla agencji prasowych Associated Press, Black Star, Schostal oraz czasopism „Berliner Tageblatt”, „Berliner Illustrierte Zeitung”, „Panorama”, „Vogue”, „Harper’s Bazaar”, „Pen Gun”, „De Spiegel”, „De Telegraaf”, „Elsevier Weekbald”. Kierował służbą fotograficzną Holenderskich Sił Zbrojnych i był fotografem niderlandzkiej rodziny królewskiej. Opublikował kilka albumów fotograficznych. Spuścizna po nim, obejmująca blisko 30 tysięcy negatywów, przechowywana jest w archiwum w Hadze. Jego fotografie – także te z Polski – można oglądać w elektronicznej bazie tego archiwum – tutaj.

Wystawa Zwyczajny 1934. Polska na zdjęciach Willema van de Polla pokazywana jest w Domu Spotkań z Historią w Warszawie od 24.01.2014 do 6.04.2014 r. Jej autorami są prof. Ryszard Żelichowski i prof. Wojciech Materski, kuratorem – Monika Kapa-Cichocka.

 

autor: Tomasz Stempowski


Dodaj komentarz