Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image
Przewiń do góry

Góra

Brak komentarzy

Album rodzinny miasta

Album rodzinny miasta

Tomasz Stempowski | On 01, Sty 2018

 

Świąteczne powroty w rodzinne strony przynoszą czasami ciekawe odkrycia. Taką niespodzianką była dla mnie książka Kutno – miejsca i ludzie. Obrazy zachowane w pamięci mieszkańców – swego rodzaju album rodzinny miasta. W publikacji zebrano kilkaset fotografii, które kutnianie przekazali w odpowiedzi na apel Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej. W konkursie Tabliczka dla Ciebie właściciele domów jednorodzinnych mogli w zamian za zdjęcia otrzymać nową tabliczkę adresową. Miasto wprowadziło ujednolicony System Informacji Miejskiej, a akcja miała zachęcić do jego stosowania na prywatnych posesjach. Organizatorzy pisali:

Głównym celem konkursu jest upowszechnienie nowoczesnego, spójnego i czytelnego Systemu Informacji Miejskiej wśród mieszkańców Kutna oraz zebranie kolekcji wartościowych fotografii z życia Kutna i jego mieszkańców, które znajdują się w domowych i rodzinnych archiwach kutnian. […] Jeżeli chcesz uczestniczyć w naszym konkursie – po prostu wyślij fotografię opatrzoną odpowiednim opisem. Liczymy, że biorący udział w konkursie prześlą jak najstarsze fotografie miejsc i ludzi oraz wydarzeń z życia Kutna.

Apel spotkał się z bardzo przychylną reakcją mieszkańców. Okres zbierania zdjęć, którego trwanie zostało pierwotnie wyznaczone na od 15 czerwca do 15 sierpnia 2016 r., przedłużono do 11 września. Ludzie przynosili fotografie nawet po zakończeniu konkursu. Liczba przekazanych zdjęć pozwoliła na wydanie w październiku 2017 r. albumu, którego cały nakład rozszedł się niemal natychmiast.

 

 

Album ma prosty projekt. Na ponad trzystu stronicach dużego formatu rozmieszczono na białym tle po dwa, rzadziej jedno lub trzy zdjęcia. Wszystkie połączono w jeden ciąg, nie wyodrębniając formalnie osobnych rozdziałów. Zdjęcia o podobnej tematyce zgrupowano jednak koło siebie, a w obrębie takich nieformalnych jednostek ułożono chronologicznie. W rezultacie można wyróżnić kilka części tematycznych: miasto i jego mieszkańcy do 1939 r., okupacja niemiecka, miasto i mieszkańcy w kolejnych dziesięcioleciach Polski Ludowej, podwórka, place zabaw, budowa nowych osiedli, zakłady pracy, szpitale, transport, rzeka Ochnia, powodzie, szkoły, przedszkola, parki, dom kultury i biblioteka. Zdecydowana większość zdjęć pochodzi od osób prywatnych z akcji Tabliczka dla Ciebie. Kilkanaście zaczerpnięto z archiwów kutnowskich instytucji: Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Kutnie i Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej. Przeważają fotografie z lat powojennych, co zapewne wiąże się ze stosunkowo późnym upowszechnieniem w Polsce fotografii amatorskiej.

Reprodukcje zostały opatrzone podpisami sporządzonymi w oparciu o informacje przekazane przez ofiarodawców. Zawarto w nich tylko podstawowe dane, rezygnując z podawania nazwisk sfotografowanych osób i dokładnych lokalizacji. To zapewne świadoma decyzja redaktorów, którzy zastrzegają równocześnie, że nie zawsze dysponowali wystarczającą wiedzą, co może skutkować nieścisłościami. Jednak nawet jeśli się one pojawiają, nie przeszkadza to w lekturze. Album rodzinny nie potrzebuje podpisów.

We wstępie redaktorzy: Karol Koszada, Elżbieta Świątkowska, Bożena Gajewska, napisali:

Oglądajcie nasze miasto sprzed kilkudziesięciu lat, być może na zdjęciach rozpoznacie swoich krewnych, znajomych czy rówieśników. Zobaczycie Kutno zmieniające się pod wpływem wydarzeń historycznych, wynalazków i pracy jego mieszkańców. Przeglądając strony albumu, wędrować będziecie śladami historii naszego miasta, historii trwale związanej z dziejami Polski i świata.

Patrząc na twarze ludzi, zatrzymane w migawce aparatu, mieszkańców Kutna w ich odświętnych strojach lub przy codziennej pracy, dotykać będziecie okruchów tamtej rzeczywistości. Zauważycie zmiany, jakie zaszły w pejzażu i architektonicznej tkance miasta, w ruchu ulicznym, stylu ubioru przechodniów. Wszystko to było kiedyś elementem zwykłej codzienności, a dziś określamy to dziedzictwem kulturowym, w wymiarze „Małej ojczyzny”.

Oglądając fotografie Kutna, odkrywajcie uroki jego ówczesnych miejsc i ludzi, uroki tamtego świata, który przeminął, ale wciąż żyje na papierze fotograficznym, przechowywany w naszej, teraz już wspólnej pamięci.

Zapraszamy Was na spacer po dawnym Kutnie, po obrazach zachowanych w pamięci mieszkańców.

 

 

 

Album przeznaczony jest przede wszystkim dla społeczności lokalnej. Powstał ze zdjęć mieszkańców miasta, opowiada ich historie i oni potrafią go najlepiej odczytać. Przewracając kolejne strony, zaczyna się snuć wspomnienia, rozpoznawać miejsca i ludzi, odkrywać punkty wspólne. Właśnie dlatego ogląda się go jak album rodzinny. Czytelnicy niezwiązani z miastem także znajdą w książce coś interesującego, ale ich lektura będzie inna.

Przy oglądaniu albumu zauważyć można pewną prawidłowość: obrazy tzw. życia codziennego przyciągają więcej uwagi i zatrzymują na dłużej niż zdjęcia z mniej lub bardziej ważnych wydarzeń historycznych. W tych zwykłych scenach czytelnik łatwiej potrafi odnaleźć ślady swojej przeszłości.

 

 

 

W latach 1999–2002 Joanna Bartuszek zebrała w Małopolsce (rejon Kolbuszowej) i na Podkarpaciu (okolice Nowego Targu, wieś Pyzówka) relacje o sposobach używania fotografii. Swoje badania przedstawiła w książce Między reprezentacją a „martwym papierem”. Znaczenie chłopskiej fotografii rodzinnej. Stwierdza w niej, że jej rozmówcy, oglądając prywatne zdjęcia, poruszali tematy wykraczające poza zarejestrowane na nich sytuacje. Od konkretu przechodzili do opowieści o przeszłości i sytuacjach wspólnych dla zbiorowości. Ta prawidłowość jest podstawowym mechanizmem, dzięki któremu fotografie wiążą pamięć indywidualną z historią zbiorowości. Zdjęcia rodzinne stają się pretekstem do rozpoczęcia rozmowy.

Podobnie dzieje się przy przeglądaniu albumu Kutno – miejsca i ludzie (przez ludzi związanych z miastem). Fotografie pokazują fragmenty przeszłości nie tylko jednej osoby. Stawiają pytania, na które łatwiej odpowiedzieć wspólnie. W ten sposób budują poczucie przynależności do społeczności miasta. Mechanizm ten wielokrotnie wykorzystywano w różnych przedsięwzięciach kulturalnych. Więcej pisałem o nim w tekście Lieux de mémoire, ikony, fotografie. Wpływ obrazów fotograficznych na pamięć zbiorową w Polsce – rekonesans.

Konkurs Tabliczka dla Ciebie i wydany w jego następstwie album nie są ani pierwszą, ani jedyną kutnowską inicjatywą związaną z fotografią. W maju 2008 r. Kutnowski Dom Kultury pokazał wystawę Przywrócić pamięć. Album kutnowski, po której został opublikowany katalog pod tym samym tytułem. Od 2016 r. na Facebooku funkcjonuje profil Historia Kutna na pocztówkach a obraz współczesny w kadrze fotograficznym, który regularnie publikuje zdjęcia nadsyłane przez internautów.

 

 

Sukces albumu Kutno – miejsca i ludzie pokazuje, że jest zapotrzebowanie na tego typu wydawnictwa. Zmieniająca się coraz szybciej rzeczywistość, także na poziomie jej wizualnej reprezentacji, przemija i znika w zapomnieniu. Kto pamięta szyldy kolejnych sklepów, banków, przedstawicielstw, agencji zajmujących jedna po drugiej te same lokale? Jak szybko zaciera się w naszej świadomości dawny wygląd budynków pokrywanych nowymi warstwami tynku lub farby? Stare zdjęcia pozwalają przypomnieć sobie przeszłość. Dają pretekst, by spróbować to zrobić.

Akcje takie jak w Kutnie dowodzą, że znaczenie prywatnych fotografii wykracza poza pamięć indywidualną. Także zwykłe, często lekceważone zdjęcia, spoczywające w domowych szufladach, mają wartość.

 

 

I jeszcze jedno. Fotografie nie tylko pokazują przeszłość lokalnej społeczności, są także sposobem jej budowania, a przynajmniej umacniania. To rola, jaką spełnia kutnowskie wydawnictwo, i wydaje się, że w wielu innych miastach mogłoby być podobnie. A jest w tym zakresie dużo do zrobienia.

W dużych ośrodkach, takich jak Warszawa, Kraków, Wrocław, Gdańsk, Łódź czy Poznań, istnieją instytucje naukowe i archiwalne gromadzące zdjęcia. Sporo jest także poświęconych im wydawnictw albumowych. Całkiem inaczej jest w przypadku mniejszych miast, które zwykle dysponują niewielkim zbiorem fotografii archiwalnych zgromadzonych instytucjonalnie. Odwołanie się do prywatnych kolekcji jest szansą na przezwyciężenie tych ograniczeń.

 

autor: Tomasz Stempowski


Następny wpis

Najnowszy wpis

Dodaj komentarz